Wiecie na co przyszedł czas?…

Wiecie na co przyszedł czas? Nie, nie na to, żeby siedzieć przed telewizorem, nie na to, żeby grać w kolejne durne gry z szablonową fabułą i super grafiką. Nie, nie na to, żeby grać w planszówki z rodzinką, nie na to, żeby czytać nic nie warte wiadomości ze świata i nie na to, żeby pastwić się nad rządzącymi, użalać nad gospodarką i nad ogólną kondycją systemu opieki zdrowotnej.

Na co przyszedł więc czas? Na to, żeby zacząć myśleć, bo skoro zabija nas coś tak małej wielkośći, to może wcale nie jesteśmy na samym początku łańcucha pokarmowego. Może trzeba zacząć mobilizować umysł, wymieniać się wiedzą i nie zrzucać tego obowiązku na tych, którzy już coś wiedzą mając resztki nadziei tam, gdzie jest ona znikoma.

Bo prawda jest taka, że wy nie jesteście bezradni, wy jesteście po prostu leniwi. Przychodzicie z pracy i siedzicie na dupsku, albo idziecie w balety, robicie rzeczy, które nie mają żadnego znaczenia i nigdy go nie będą miały, żadnego sensu, żadnej korzyści dla nikogo, nawet dla was samych. Bo co z tego, że wystrzelacie milion potworów, których nie ma? Co z tego, że wygracie partię w pokera czy tysiąca, z czego nic nie będzie poza pustą satysfakcją? Co z tego, że pośmiejecie się z głupich, nieraz zbereźnych, i bezwartościowych żartów?

Powiedzcie mi, czego się nauczycie, skoro nawet nie odróżniacie nazwy wirusa od nazwy choroby?

Dokąd wy, u licha zmierzacie?

Nie pokładam w was żadnej nadziei.

#koronawirus #takaprawda #nauka